Czerń i biel, czyli prostota i klasyka. Jedynie buty posiadają delikatny akcent kolorystyczny. Pomimo, iż jest wiosna, a czasami wręcz pogoda przypomina typowo letnią, to stawiam na te właśnie kolory. Wyjątkowo nie mam ochoty na soczyste barwy. W tak ciepłe dni wybieram minimalną ilość dodatków i związane włosy, z którymi pewnie będę męczyć się w upalne dni i powstrzymywać się przed ich ścięciem. Fryzury na ślub jeszcze nie mam do końca ustalonej, więc drastyczne cięcia nie wchodzą w grę, pomimo, iż tak bardzo mam na nie ochotę ;) Miłego weekendu!
READ IN ENGLISH








Witaj na moim blogu!